Przez lata Sklep Apple App Store działał jako starannie kontrolowana brama, generując oszałamiający przychód w wysokości 100 miliardów dolarów rocznie, pobierając do 30% prowizji od transakcji cyfrowych. Ten lukratywny model jest teraz w oblężeniu, zasadniczo kwestionowany przez serię orzeczeń sądowych i pozwów zbiorowych, które oskarżają giganta technologicznego o zachowania antykonkurencyjne i umyślną pogardę dla sądu.
Sedno konfliktu obraca się wokół nalegania Apple, aby być jedynym procesorem płatności za zakupy w aplikacjach. Wyzwania prawne twierdzą, że tworzy to nieuczciwy monopol, tłumiąc innowacje i zmuszając programistów do płacenia wygórowanych opłat. Gdy sądy na całym świecie zaczynają opowiadać się po stronie programistów i regulatorów, same fundamenty rentowności usług Apple są rozmontowywane w czasie rzeczywistym, sygnalizując trwałą zmianę w dynamice sił na rynku cyfrowym.
Przełomowa sprawa wniesiona przez Epic Games w 2020 roku posłużyła jako główny katalizator tego przewrotu. Celowe ominięcie przez Epic systemu płatności Apple w Fortnite doprowadziło do wysokiej stawki bitwy prawnej, która zakończyła się kluczowym orzeczeniem w 2021 roku. Chociaż sąd w dużej mierze potwierdził prawo Apple do kontrolowania dystrybucji aplikacji, zadał krytyczny cios, zakazując postanowień Apple dotyczących „przeciwdziałania omijaniu” (anti-steering).
Sędzia Yvonne Gonzalez Rogers wydała stały zakaz, nakazując Apple umożliwienie programistom umieszczania w swoich aplikacjach linków do alternatywnych systemów płatności. Miało to na celu przełamanie monopolu Apple na zakupy w aplikacjach i pobudzenie konkurencji. Jednak późniejsza dramaturgia prawna ujawniła, że Apple nie zaakceptował po prostu tej nowej rzeczywistości. Dalsze postępowanie sądowe w 2025 roku wykazało, że firma jest w pogardzie dla sądu za umyślne naruszenie tego właśnie zakazu, wdrażając to, co sędzia opisał jako schematy i „ekrany zastraszające” zaprojektowane w celu zneutralizowania jego efektu i ochrony strumienia przychodów.
Po stwierdzeniu pogardy, Apple stoi przed nowym, masowym pozwem zbiorowym prowadzonym przez tę samą kancelarię, która w 2021 roku zabezpieczyła dla programistów ugodę w wysokości 100 milionów dolarów. Pozew twierdzi, że Apple przeprowadził wewnętrzne analizy specjalnie w celu obejścia nakazu sądowego, stosując taktyki, które uniemożliwiły zdecydowanej większości programistów oferowanie płatności za pomocą linków. Szokująco, pomimo że zakaz był aktywny przez ponad 15 miesięcy, tylko 34 programistów złożyło wniosek o skorzystanie z alternatywnego systemu – zaledwie 0,025% uprawnionych programistów.
Pozew szczegółowo opisuje, jak kierownictwo Apple, w tym dyrektor generalny Tim Cook, rzekomo ignorowało wewnętrzne zalecenia dotyczące przestrzegania prawa i zamiast tego zatwierdzało środki mające zniechęcić programistów. To postępowanie, obecnie skierowane do potencjalnego ścigania karnego, podkreśla, do jakich środków Apple się posunął, aby zachować to, co powódcy nazywają „nieuczciwie uzyskanymi zyskami” z prowizji, których już nie było uprawnione do pobierania.
Nacisk prawny nie ogranicza się do Stanów Zjednoczonych. W znaczącym orzeczeniu w sierpniu 2025 roku Federalny Sąd Australii wydał wyrok na korzyść programistów aplikacji i konsumentów w pozwie zbiorowym przeciwko Apple. Sąd ustalił, że postępowanie Apple prawdopodobnie doprowadziło do istotnie wyższych stawek prowizji niż istniałyby na konkurencyjnym rynku.
Ta australijska sprawa odzwierciedla zarzuty ze Stanów Zjednoczonych, koncentrując się na znacznej sile rynkowej Apple w dystrybucji aplikacji na iOS i rozwiązaniach płatności w aplikacjach. Ustalenie, że prowizje byłyby niższe bez naruszającego prawo postępowania Apple, stanowi potężny międzynarodowy precedens, zachęcając do podobnych działań na całym świecie i wzmacniając przekonanie, że praktyki Sklepu App Store sztucznie zawyżyły koszty dla programistów i użytkowników końcowych na całym świecie.
Ludzki i ekonomiczny koszt polityki Apple jest ogromny. Dla programisty takiego jak Pure Sweat Basketball, wymienionego w ostatnim pozwie zbiorowym, niemożność korzystania z bezpośrednich linków płatności oznaczała utratę znacznych przychodów na rzecz prowizji Apple – środków, które można było zainwestować w rozwój i rozwój aplikacji. Pozew szacuje, że ponad 100 000 programistów zostało podobnie uniemożliwionych sprzedaży bezpośrednio swoim klientom.
Ten drenaż finansowy najbardziej tłumi małych programistów i niezależnych twórców, ograniczając ich zdolność do konkurowania i innowacji. Obiecane oszczędności wynikające z zakazu, które, jak sugerowały własne badania Apple, mogły wynieść miliardy, nigdy nie zmaterializowały się dla społeczności programistów z powodu rzekomego utrudniania ze strony firmy. Reprezentuje to bezpośredni transfer bogactwa od innowatorów do bilansu Apple, dynamikę, którą pozwy starają się odwrócić.
Reakcja Apple była mieszanką obrony prawnej i strategicznego dostosowania – często postrzeganego jako niechętne. Po wyroku w sprawie Epic, Apple wprowadził zasady pozwalające na zewnętrzne linki, ale dołączył do nich opłatę prowizyjną w wysokości 27% i restrykcyjne zasady wyświetlania, co, jak skutecznie argumentował Epic, naruszało ducha zakazu. Ten wzorzec sugeruje strategię ustępowania minimalnego pola, przy jednoczesnej próbie utrzymania przychodów.
Patrząc w przyszłość, Apple stoi przed przyszłością, w której nie może już polegać na jednolitych, wysokomarżowych opłatach transakcyjnych. Mandaty prawne zmuszą je do otwarcia swojego ekosystemu na prawdziwą konkurencję płatności. Może to prowadzić do bardziej zniuansowanego, warstwowego modelu usług lub zwiększonego nacisku na inne strumienie przychodów. Dla programistów przyszłość niesie obietnicę niższych kosztów i większej swobody komercyjnej, ale także złożoność zarządzania wieloma systemami płatności i relacjami z klientami.
Łączny efekt tych bitew prawnych wykracza daleko poza bilans Apple. Kształtują one fundamentalną umowę między operatorami platform a programistami, którzy zasiedlają ich ekosystemy. Era zamkniętego ogrodu narzucającego jednostronne warunki ustępuje miejsca nowemu paradygmatowi, w którym uczciwość, konkurencja i prawa programistów są zasadami, które można wyegzekwować.
Ta zmiana obiecuje bardziej żywotną i sprawiedliwą ekonomię aplikacji, w której sukces napędzany jest innowacją i wartością, a nie strukturą opłat bramkarza. Chociaż Sklep Apple App Store pozostanie centralnym ośrodkiem, jego rola przechodzi od absolutnego władcy do kontestowanej areny – zmiana, która zainspiruje innowacje, wzmocni twórców i ostatecznie zapewni większy wybór i wartość konsumentom na całym świecie. Silnik o wartości 100 miliardów dolarów rocznie będzie nadal działał, ale już nigdy nie będzie działał według tych samych zasad.